Mieszkańcy Pabianic od wielu lat domagają się budowy bezpiecznego, bezkolizyjnego przejazdu przez tory kolejowe na ulicy Lutomierskiej. Ponad 80 lat temu radni Pabianic obiecali tunel pod torami, ponieważ na ruchliwym przejeździe, pod kołami lokomotyw, raz po raz ginęli tam pabianiczanie. Lata mijają, a bezpiecznego, bezkolizyjnego przejazdu wciąż nie ma.
Jako wieloletnia mieszkanka pabianickiego Zatorza, wspólnie z Dawidem Stępniewskim, Renatą Witczak i Dorotą Rędowicz w 2021 roku rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod petycją w sprawie przebudowy przejazdu. Poparło ją 5.ooo osób! Podpisy dostarczyliśmy do ówczesnego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Wspólnie z posłanką Hanną Gill-Piątek oraz radnym sejmiku województwa łódzkiego Pawłem Drążczykiem spotkaliśmy się z prezesem PKP PLK, który o naszym problemie zupełnie nie miał pojęcia.
Trzeba powiedzieć sobie jasno – mieszkańcy osiedla Zatorze są na skraju całkowitego wykluczenia komunikacyjnego. Zarówno wyjazd do pracy, jak i powrót oznacza ogromne straty czasu, dezorganizację codziennych zadań i stres. W godzinach szczytu w tej okolicy wszystko stoi, praktycznie już w rejonie węzła z “eską”. Na ulicy Łaskiej korki, na Wspólnej korki i tak codziennie. Właściciele firm przenoszą swoje siedziby z Zatorza, bo nie stać ich na kilkunastokrotne w ciągu dnia czekanie przy zamkniętych przejazdach. Mieszkańcy z drżeniem zastanawiają się jak dojadą na Zatorze karetki pogotowia ratunkowego czy wozy straży pożarnej do nagłego wezwania, kiedy każda minuta jest cenna…
Okoliczności, w których droga krajowa przecina się w jednym poziomie z tak intensywnie eksploatowaną linią kolejową, jest w skali kraju ewenementem. To tym bardziej zastanawiające, że inne uciążliwe przejazdy drogowo-kolejowe zostały w ostatnich latach przebudowane. Zadanie było ujęte już kilka lat temu w aktualizacji rządowego Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych, ale nic to zupełnie nie zmieniło, bezpiecznego przejazdu jak nie było, tak nie ma. Obecnie przez Pabianice przejeżdża 70 pociągów osobowych na dobę; do tego trzeba dodać liczne towarowe. Po uruchomieniu łódzkiego tunelu średnicowego i zakończeniu przebudowy linii kolejowej Łódź Kaliska – Sieradz częstotliwość ich kursowania dodatkowo wzrośnie. Wtedy, średnio co 8-15 minut, z prędkością 100km/h, będą się zjawiać na pabianickich przejazdach pociągi, a to oznacza jeszcze większe zatory na ulicy Lutomierskiej, Partyzanckiej, Karniszewickiej i totalny paraliż ruchu drogowego w Pabianicach, a dotarcie do przystanku kolejowego Pabianice Północne, z którego korzysta sporo osób, przez zamknięte rogatki i korki będzie prawie niemożliwe.
Dlatego wspomniana inwestycja nie może już czekać. Dla mieszkańców Pabianic, ale też dla wszystkich innych kierowców, którzy przejeżdżają przez ten przejazd, potrzeba jego przebudowy jest oczywista. Dlatego nie czekamy na władze i ich obietnice, i znów jako społecznicy bierzemy sprawy w swoje ręce i z naszą petycją udajemy się do obecnego ministra Infrastruktury i prezesa PKP PLK.
Renata